Kategorycznie odradzam, komu jego T4 miłe i spokojne nerwy. Nie, nie i jeszcze raz nie.Dudu$ pisze:Adam Mertin
Adbud
Województwo: OPOLSKIE
Miasto: 46-146 Domaszowice
Ulica: Dziedzice 1
(już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
-
mjanusz69
- Samodzielny mechanik
- Posty: 777
- Rejestracja: 19 lut 2011, 9:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 61
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: Łańcut
- podziekowal za post: 29 razy
- otrzymal podziekowanie: 51 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Co takiego się stało że tak serdecznie odradzasz lakiernika ? <up>
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Miałem nieprzyjemność z ów "lakiernikiem" i nie tylko ja.
-
mjanusz69
- Samodzielny mechanik
- Posty: 777
- Rejestracja: 19 lut 2011, 9:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 61
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: Łańcut
- podziekowal za post: 29 razy
- otrzymal podziekowanie: 51 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Rozwiniesz temat czy jest to za bardzo drażliwe, pytam bo skłaniałem się skontaktować z gościem w temacie "pobielenia "mojego pojazdu
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Powiem tak, gościu obiecuje złote góry, a jest tym z rodzaju tych najgorszych którzy pamiętają poprzedni ustrój i tam zostali.
W efekcie stracona kasa, auto po miesiącu zimy ma wykwity wszędzie na nowych elementach (przykładowo zapomniał powsadzać zaślepek w progi), lakier woła o pomstę do nieba, tęcza na samochodzie i zacieki, środek tzn plastiki jak i pasy mam w kolorze auta, również podsufitka jak i plastiki słupków ufajdane w smarach.
Podejrzewam, że gdybym nie zawiózł kompletu nowych uszczelek drzwi (stare po remoncie w dziwny sposób zaginęły...) to również byłyby w kolorze nadwozia.
Zaraz po odbiorze uszkodzony kompresor klimy (za który raczył zwrócić kasę po wielu prośbach), drugi raz wstawiana szyba czołowa bo odkleił się sikaflex przy dachu (teraz się za to lubi polać przy ulewach) początkowo miałem jechać na poprawki tych wykwitów ale czara goryczy się przelała przy próbie montażu haka gdy odkryłem na podwoziu to co chciał skrzętnie ukryć. Kto śledzi grupę fb ten widział foty.
To chyba wystarczy odnośnie mamienia ludzi cynowaniem spawów, recznęj roboty bez pośpiechu i brania jednego auta na warsztat aby się w pełni na nim skupić. Takie rzeczy tylko w Erze, jednak ta już dawno nie istnieje.
W efekcie stracona kasa, auto po miesiącu zimy ma wykwity wszędzie na nowych elementach (przykładowo zapomniał powsadzać zaślepek w progi), lakier woła o pomstę do nieba, tęcza na samochodzie i zacieki, środek tzn plastiki jak i pasy mam w kolorze auta, również podsufitka jak i plastiki słupków ufajdane w smarach.
Podejrzewam, że gdybym nie zawiózł kompletu nowych uszczelek drzwi (stare po remoncie w dziwny sposób zaginęły...) to również byłyby w kolorze nadwozia.
Zaraz po odbiorze uszkodzony kompresor klimy (za który raczył zwrócić kasę po wielu prośbach), drugi raz wstawiana szyba czołowa bo odkleił się sikaflex przy dachu (teraz się za to lubi polać przy ulewach) początkowo miałem jechać na poprawki tych wykwitów ale czara goryczy się przelała przy próbie montażu haka gdy odkryłem na podwoziu to co chciał skrzętnie ukryć. Kto śledzi grupę fb ten widział foty.
To chyba wystarczy odnośnie mamienia ludzi cynowaniem spawów, recznęj roboty bez pośpiechu i brania jednego auta na warsztat aby się w pełni na nim skupić. Takie rzeczy tylko w Erze, jednak ta już dawno nie istnieje.
-
mjanusz69
- Samodzielny mechanik
- Posty: 777
- Rejestracja: 19 lut 2011, 9:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 61
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: Łańcut
- podziekowal za post: 29 razy
- otrzymal podziekowanie: 51 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
No powiem Ci że grubo ,więc wcale się nie dziwię że odradzasz ,pozostaje mi tylko podziękować i szukać czegoś innego ,blacharkę mam wstępnie ugadaną z chmielikiem i zakup maneli oraz lakier, ale to bliżej ciepła
-
niebieski-n2
- moderator
- Kierowca T4
- Posty: 2167
- Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Escapade, holenderka
- Opis: Kapitan eMO
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
- podziekowal za post: 106 razy
- otrzymal podziekowanie: 115 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Napisz co robiłeś u typa, bo wynika, że coś robiłeś we wczesnej zimie lub późnej jesieni. Jaki zakres prac? Jaka kasa umówiona?
Co do prac blacharsko - lakierniczych ma kompresor klimy? Podmienił go?
Co odkryłeś przy podwoziu (co chciał skrzętnie ukryć?)
Jaką grupę FB należy prześledzić aby zobaczyć foty? Wklejaj tutaj....
Z szybą czołową przerabiałem temat. Ukrainiec (w polskim normalnym warsztacie) uszczelkę założył odwrotnie!!! Da się:)
Przecieki były, to wycinał kilka razy uszkadzając coraz bardziej powłokę lakierniczą, a podsufitkę odciągał pazurami coraz bardziej ją łamiąc i niszcząc.
Zastanawiające jest, jak to się dzieje, że jeden oddaje auto (nie warte takiej inwestycji) i jest zadowolony, a po czasie drugi oddaje auto (na co? jaki zakres prac? o jakiej kwocie mówimy??) i taki zwrot akcji???
Morał taki, że chcesz mieć dobrze zrobione - zrób sam. I dlatego jeden z garaży zamieniłem na przydomową lakiernię:)
Co do prac blacharsko - lakierniczych ma kompresor klimy? Podmienił go?
Co odkryłeś przy podwoziu (co chciał skrzętnie ukryć?)
Jaką grupę FB należy prześledzić aby zobaczyć foty? Wklejaj tutaj....
Z szybą czołową przerabiałem temat. Ukrainiec (w polskim normalnym warsztacie) uszczelkę założył odwrotnie!!! Da się:)
Przecieki były, to wycinał kilka razy uszkadzając coraz bardziej powłokę lakierniczą, a podsufitkę odciągał pazurami coraz bardziej ją łamiąc i niszcząc.
Zastanawiające jest, jak to się dzieje, że jeden oddaje auto (nie warte takiej inwestycji) i jest zadowolony, a po czasie drugi oddaje auto (na co? jaki zakres prac? o jakiej kwocie mówimy??) i taki zwrot akcji???
Morał taki, że chcesz mieć dobrze zrobione - zrób sam. I dlatego jeden z garaży zamieniłem na przydomową lakiernię:)
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Ja znalazłem tylko taką fotkę, opublikowaną przez Artura w czerwcu ub.r. Według opisu, to zerwany nowy "bitex" na zrobionej blacharsko Teczce
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Całość się zamknęła w 15kpln+, ogólne założenie było "sky is the limit" bez limitów finansowych i miało być lepiej jak dla siebie. Tak samo bez limitu czasowego.niebieski-n2 pisze:Napisz co robiłeś u typa, bo wynika, że coś robiłeś we wczesnej zimie lub późnej jesieni. Jaki zakres prac? Jaka kasa umówiona?
Wstawienie poszycia za kierowcą, stopnie sztuk dwa, wymiana nadkola przód, naprawa klapy tył, naprawa ramy okna przód, lakier całości na białą perlę.
Otóż ów "artysta" przykręcał jak się domyślam błotniki w komorze silnika dużym kluczem w kształcie litery T 10mm i wpadł mu do komory silnika w okolice kompresora. Chcąc odpalić klimę w drodze powrotnej po odbiorze sprężarka wciągneła ten klucz i skrzywił się wirnik.niebieski-n2 pisze:Co do prac blacharsko - lakierniczych ma kompresor klimy? Podmienił go?
Otóż pytałem wielokrotnie i mówiłem, że tylna belka wygląda słabo i najchętniej bym ją wymienił na drugą, która leży u mnie (zapomniałem zabrać). Zarzekał się, że jest jeszcze zdrowa i nic nie trzeba ruszać. Prosiłem o ogarnięcie podwozia w szczególności tyłu w okolicach haka, który zdemontował na moją prośbę a wszelkie wykwity pokrył bitexem. Myślałem, że zostało to zrobione do czasu aż nie doszło do montażu haka westfalia z belką i wtedy bliżej się przyjrzałem co tam zostało ukryte.niebieski-n2 pisze:Co odkryłeś przy podwoziu (co chciał skrzętnie ukryć?)
--------------, jesteś na tej grupie przecież...niebieski-n2 pisze:Jaką grupę FB należy prześledzić aby zobaczyć foty? Wklejaj tutaj....
Podejrzewam, że u mnie też siedzi odwrotnie ta uszczelka...niebieski-n2 pisze:Z szybą czołową przerabiałem temat. Ukrainiec (w polskim normalnym warsztacie) uszczelkę założył odwrotnie!!! Da się:)
Norma w warsztatach, u mnie jak wstawiał drugi raz szybę z przodu to upaprał mi jeszcze dywan w środku klejem do szyb i też oczywiście to nie była jego "ręka"niebieski-n2 pisze:Przecieki były, to wycinał kilka razy uszkadzając coraz bardziej powłokę lakierniczą, a podsufitkę odciągał pazurami coraz bardziej ją łamiąc i niszcząc.
Ja nie chcę być źle zrozumiany ale dla jednego pasuje jak auto jest tzw. dwumetrowcem czyli ma wyglądać dobrze z 2m i bliżej nie podchodź a dla innego będzie to nie do zaakceptowania...niebieski-n2 pisze:Zastanawiające jest, jak to się dzieje, że jeden oddaje auto (nie warte takiej inwestycji) i jest zadowolony, a po czasie drugi oddaje auto (na co? jaki zakres prac? o jakiej kwocie mówimy??) i taki zwrot akcji???
Przy oględzinach po odbiorze jeszcze żywo w oczy mi wmawiał, że ten odkurz na całej desce to poprzedni lakiernik (ciekawe jak jak sam tą deskę w całości wymieniałem później) tak samo włącznik świateł zmasakrowany nitrem.
A kiedy masz wolne terminy? :Pniebieski-n2 pisze:Morał taki, że chcesz mieć dobrze zrobione - zrób sam. I dlatego jeden z garaży zamieniłem na przydomową lakiernię:)
-
Dudu$
- Znawca T4
- Posty: 1000
- Rejestracja: 21 gru 2016, 17:22
- 9
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: KTW
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 32 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Oj oj, auto moje stoi od września, a tutaj temat nagle ożył.
Mój bus żyje, dziury nie wypadły, w miejscach które były robione też spokój, ale wady położonego lakieru (zacieki i przetarcia pod klarem) nie zniknęły.
Po dwóch latach myślę, że pora na piaskowanie podwozia i porządną konserwację (ale sama blacha w miejscach fabrycznych i robionych śrubokrętowi się nie poddaje). No i chyba zbliża się termin robienia podszybia, bo woda jeszcze nie cieknie, ale jednak w charakterystyczym miejscu robi się rudo. Ostatnio dostałem kamieniem więc szyba i tak jest to wymiany, a wtedy wszystko się okaże. Z drugiej strony jestem świadomy, że ten łup ma 25lat i pewne problemy mnie nie ominą, bo po tych kilku latach wiem, że porządny nie kosztuje kilku tysięcy.
Oprócz samochodu jakiś czas później odnawial mi felgi. Lakier nie schodzi, podkład nie wyłazi, więc chyba jest dobrze.
Czy po 2.5 roku, patrząc na to jak wygląda samochód, mam powody żeby polecać lakiernika? Nie wiem, bo nie mam punktu odniesienia do takiej skali prac. Z drugiej strony wiem po kilku innych naszych samochodach, że w sumie Ci lakiernicy to w więkości ciarachy i wykwity rudej na rok od naprawy całych elementów to nic nadzwyczajnego.
U mnie coś takiego jak znikające częsci nie miało miejsca. Co chciałem to zabrałem, resztę zostawiłem albo sprzedałem na miejscu.
Jak widziałem zdjęcia samochodu Artura, to wierzyć mi się nie chciało, że to ten sam człowiek robił.
Nie mówię, że w tym przypadku, ale często na jakość pracy ma wpływ sztywny układ klient-firma, nawet jeżeli dzień wcześniej z gościem wykręciłem flaszke. No i może fakt, że łatwiej było mi podjechac na kontrolę mając niecałe 200km. Dostawałem regularnie zdjęcia, były telefony z informacjami, a na koniec dostałem całe zestawienie kosztów na maila.
Btw. Uszczlke przedniej szyby mam założoną dobrze, za to poprzednia wsadzona była na odwrót. Ale probley z uszczelkami szyb czołowych to nie tylko domena T4 - okazło się że w nissanie tez nam na odwrót założyli, a nie byłą to fuszka robiona u pana Rysia w garażu.
Mój bus żyje, dziury nie wypadły, w miejscach które były robione też spokój, ale wady położonego lakieru (zacieki i przetarcia pod klarem) nie zniknęły.
Po dwóch latach myślę, że pora na piaskowanie podwozia i porządną konserwację (ale sama blacha w miejscach fabrycznych i robionych śrubokrętowi się nie poddaje). No i chyba zbliża się termin robienia podszybia, bo woda jeszcze nie cieknie, ale jednak w charakterystyczym miejscu robi się rudo. Ostatnio dostałem kamieniem więc szyba i tak jest to wymiany, a wtedy wszystko się okaże. Z drugiej strony jestem świadomy, że ten łup ma 25lat i pewne problemy mnie nie ominą, bo po tych kilku latach wiem, że porządny nie kosztuje kilku tysięcy.
Oprócz samochodu jakiś czas później odnawial mi felgi. Lakier nie schodzi, podkład nie wyłazi, więc chyba jest dobrze.
Czy po 2.5 roku, patrząc na to jak wygląda samochód, mam powody żeby polecać lakiernika? Nie wiem, bo nie mam punktu odniesienia do takiej skali prac. Z drugiej strony wiem po kilku innych naszych samochodach, że w sumie Ci lakiernicy to w więkości ciarachy i wykwity rudej na rok od naprawy całych elementów to nic nadzwyczajnego.
U mnie coś takiego jak znikające częsci nie miało miejsca. Co chciałem to zabrałem, resztę zostawiłem albo sprzedałem na miejscu.
Jak widziałem zdjęcia samochodu Artura, to wierzyć mi się nie chciało, że to ten sam człowiek robił.
Nie mówię, że w tym przypadku, ale często na jakość pracy ma wpływ sztywny układ klient-firma, nawet jeżeli dzień wcześniej z gościem wykręciłem flaszke. No i może fakt, że łatwiej było mi podjechac na kontrolę mając niecałe 200km. Dostawałem regularnie zdjęcia, były telefony z informacjami, a na koniec dostałem całe zestawienie kosztów na maila.
Btw. Uszczlke przedniej szyby mam założoną dobrze, za to poprzednia wsadzona była na odwrót. Ale probley z uszczelkami szyb czołowych to nie tylko domena T4 - okazło się że w nissanie tez nam na odwrót założyli, a nie byłą to fuszka robiona u pana Rysia w garażu.
-
lemonfresch
- Początkujący T4
- Posty: 14
- Rejestracja: 03 sie 2021, 18:47
- 4
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: t4 MULTIVAN
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Dobrze się czyta temat stron a po stronie , ładne auto i fajny kolor. Też robiłem blacharke , wiem jak to jest. Pzdr :)
-
Dudu$
- Znawca T4
- Posty: 1000
- Rejestracja: 21 gru 2016, 17:22
- 9
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: KTW
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 32 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Żyje, ma się nieźle, choć w związku jak w pogodzie - tymczasowe ochłodzenie.
O, z ważniejszych rzeczy to założyłem rękami swymi chiński piec pod samochodem. Przybyło kilka naklejek wyjazdowych. Jak się zrobi cieplej do będę kombinował nad przebudowaniem zabudowy, żeby wiecej miejca zyskać w środku. Hamulce wieksze czekają na swój moment. Deskę trzeba zrzucić i kratownicę pod przyciiskami wymienić... taka tam, proza życia starego busa.
Nie sprzedam, będę robił.
O, z ważniejszych rzeczy to założyłem rękami swymi chiński piec pod samochodem. Przybyło kilka naklejek wyjazdowych. Jak się zrobi cieplej do będę kombinował nad przebudowaniem zabudowy, żeby wiecej miejca zyskać w środku. Hamulce wieksze czekają na swój moment. Deskę trzeba zrzucić i kratownicę pod przyciiskami wymienić... taka tam, proza życia starego busa.
Nie sprzedam, będę robił.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Rednaskel
- Nowy T4
- Posty: 1
- Rejestracja: 13 maja 2023, 21:41
- 3
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: t4
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Witam, trochę odgrzeje temat związany z osobą, która była wyżej opisana (Adbud Adam Mertin). Był to nasz znajomy, którego znamy parę lat. Oddałem mu swój samochód do zrobienia z tego względu, ze darzyłem go wielkim zaufaniem. Spędziłem przy tym aucie 3 tygodnie aby pomóc je rozebrać i przygotować do lakierowania. Głównie do niego należało wspawanie mocowań napędów oraz malowanie całego auta wraz z zawieszeniem. Podwozie auta wydaje się całkiem dobrze zrobione, ale reszta to jedna wielka porażka. Lakier na całym samochodzie zaczął puchnąć i w niektórych miejsach widać naloty rdzy. W niektórych miejscach widoczny jest podkład. Można powiedzieć, że całe auto to paleta żółtego koloru zamiast jednolitego, który miał być finalnie. Mechanik do którego to auto zostało potem oddane na wykończenie mechaniczne, stwierdził żebym lepiej poszukał nowego nadwozia i poprzekładał całe wyposażenie. Wiadome jest to, że kolor nie jest łatwy do lakierowania, ale prawie każdy element jest w innym odcieniu. Na niektórych elementach wygląda to tak jakby nie było nałożonego podkładu, a nawet brak zmatowienia poprzedniego lakieru. Nowy lakier zaczął w niektórych miejscach podnosić się (głównie maska), widoczne są zacieki praktycznie na każdym elemencie (nawet kilku centymetrowe). Dopatrzeć można pomalowane zatłuszczone miejsca na elementach, odpryski i zarysowania. Auto miało zostać wypolerowane przed oddaniem, a jedynie jest zrobiona połowa dachu. Wygląda jakby był bardziej przejechany papierem na mokro. Auto było tam od końca marca. Przez 3 tygodnie byłem na miejscu codziennie, w tym czasie auto zostało rozebrane do zera. Zostały wspawane mocowania napędów, pomalowane nadwozie i podwozie, zawieszenie oraz zamontowany został nowy silnik. Do skończenia pozostały elementy takie jak drzwi, maska, klapa, spoiler, zderzaki, lusterka. Zajęło mu to ponad dwa miesiące, w tym czasie dwa razy dzwonił (a bardziej jego żona) że zabrakło lakieru i trzeba dokupić. Dostał wtedy dwa razy po dwa tysiące (jak byłem na miejscu płaciłem za cały materiał, podkład, lakier, klar, papiery ścierne, farba "tank" na całe zawieszenie i podłoge, sikaflex itd.).
Całość mnie wyniosła 10,5k z czego on sam dostał 7k. Cena jest w porządku, ale jakość i wykonanie beznadziejne.
Całość mnie wyniosła 10,5k z czego on sam dostał 7k. Cena jest w porządku, ale jakość i wykonanie beznadziejne.
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
Warto dodać opinie na Google o tym partaczu
Adbud Dziedzice, Adam Mertin
+48 501 676 202
https://maps.app.goo.gl/tY2SsCBfLmLaHV2K8
Adbud Dziedzice, Adam Mertin
+48 501 676 202
https://maps.app.goo.gl/tY2SsCBfLmLaHV2K8
-
Dudu$
- Znawca T4
- Posty: 1000
- Rejestracja: 21 gru 2016, 17:22
- 9
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: KTW
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 32 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
No błędów lakierniczych jest sporo i tego od początku nie ukrywam, a nawet jako laik wiele znalazłem. Cały czas pamiętam jak go pierwszy raz zobaczyłem po robocie i liczyłem na efekt wow jak w amerykańskich filmach, a było takie "meh" i powrót do domu. 5 rok mija od roboty. Lakier już kilka late temu w niektórych miejscach siadł. Blacha zdrowa, ale widzialem, że przy progu lakier się podniósł. Mam na to wywalone. Gdyby nie sentyment (to gówny powód) i fakt, że samochód kosztuje mnie tyle co ubezpieczenie (no prawie - niebawem bedzie swap zacisków z przodu, w zeszłym roku wrzuciłem piec od majfrendów itp.) i mam gdzie go trzymać w ciepłym i suchym to już by dawno poszedł do ludzi.
W kwietniu odstawiłem samochód do znajomego na polerkę i mieliśmy ubaw jak światła poustawiał dokoła samochodu (a myślałem, że gorzej niż w pełnym słońcu byc nie może).
Zegar tyka. 400tys. niedawno wybiło. Teraz to bardziej dupowóz na wycieczki (w zeszłym roku zrobione zawrotne 3500km).
W kwietniu odstawiłem samochód do znajomego na polerkę i mieliśmy ubaw jak światła poustawiał dokoła samochodu (a myślałem, że gorzej niż w pełnym słońcu byc nie może).
Zegar tyka. 400tys. niedawno wybiło. Teraz to bardziej dupowóz na wycieczki (w zeszłym roku zrobione zawrotne 3500km).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
@Dudu$ o co chodzi z tym malowaniem? Ale tak konkretnie
P.S poza tym że goowniany kolor, ale de gustibus...
P.S poza tym że goowniany kolor, ale de gustibus...
-
Dudu$
- Znawca T4
- Posty: 1000
- Rejestracja: 21 gru 2016, 17:22
- 9
- Last active: -
- Tematy: 10
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: KTW
- podziekowal za post: 17 razy
- otrzymal podziekowanie: 32 razy
- Kontakt:
Re: (już_nie)Zielona Caravell'ka z (już_nie)Katowic
To jak już odzyskałem dostęp do forum to napiszę celem zamknięcia wątku - sprzedany ;)
