Witam.
Memu ojcu rzecz się stała taka - wziął i zgasł.
Wytypowałem od razu przez telefon zawór albo jego zasilanie, jednak posiadanym sprzętem i materiałami nie był w stanie (tata) na drodze przypiąć go (zawór) na krótko do akumulatora żeby sprawdzić czy działa.
Znaleziony warszawski mechanik przywrócił T4 do życia kosztem 200 zł i kilkunastu minut pracy podłączając doń (do zaworu) kabelek od tajemniczej złączki.
Niby działało ale po powrocie spostrzegłem że nie świecą światła do jazdy dziennej, sprawdziłem napięcie no i wygląda na to że niby dioda na zegarach się nie świeci ale alternator nie ładuje (12,5 - 12,7 V jest po uruchomieniu silnika), zresztą po paru dniach miejskiego jeżdżenia wóz ledwo odpalał.
Pomyślałem że mechanik coś namieszał, więc popatrzyłem co tam zrobił a zrobił tak jak na rysunku.
Nie pamiętam jak to było w oryginale, a patrząc na schematy z T4-wiki nie mam pojęcia czy on (mechanik) nie pożyczył skądś tego zasilania od jakiegoś regulatora napięcia czy czegoś innego co odpowiada za działanie alternatora ;)
Zakładam że raczej pożyczył bo jeżeli właściwy kabel by działał, czemu miałby zepsuć się wtedy?
Jak to w ogóle wygląda u Was, do czego jest ten biało-czerwony przewód?
Sprawdzałem przekaźnik 53 (wzbudzenia alternatora) pod popielniczką, wszystko sprawne.
Trzeba chyba będzie całego go wyciągnąć (alternator) ale może się niepotrzebnie narobię a wystarczyłoby poprawić coś po tym fachmanie :D
Z góry dziękuję za okazaną pomoc :)
Awaria elektrozaworu a później brak ładowania
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
6182
- Początkujący T4
- Posty: 14
- Rejestracja: 21 paź 2013, 19:44
- 12
- Last active: -
- Tematy: 3
- Model:
- Auto: T4 `95
- Lokalizacja: Szczecin
- otrzymal podziekowanie: 1 raz
- Kontakt:
Awaria elektrozaworu a później brak ładowania
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Stefano
- Forumowicz T4
- Posty: 141
- Rejestracja: 01 mar 2013, 20:39
- 13
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: Sharan, Cordoba
- Opis: DOGRZEWACZE i OGRZEWANIA POSTOJOWE: EBERSPACHER I WEBASTO
- Lokalizacja: Stalowa Wola
- otrzymal podziekowanie: 33 razy
- Kontakt:
Re: Awaria elektrozaworu a później brak ładowania
Nie masz w tej sytuacji właściwie działającego alternatora. Sprawdź na grubym kablu przy samym altku na śrubie jakie masz tam napiecie podczas pracy silnika. Powinno być około 14-14.4 V. Jesli jest Ok to teraz sprawdź to samo na akumulatorze, bo możesz mieć też straty na złączach lub kablach. Trzeba obejżeć połaczenia z masą.
Nie wiem jak są podpięte światła do jazdy dziennej, ale jesli one włączają się róznicą napięć to masz już przyczynę dlaczego sie nie załączają.
Podpiecie elektrozaworu z twojego schematu jest proste, fachman wziął napięcie do jego zasilania pewnie po stacyjce i to wszystko.
Nie wiem jak są podpięte światła do jazdy dziennej, ale jesli one włączają się róznicą napięć to masz już przyczynę dlaczego sie nie załączają.
Podpiecie elektrozaworu z twojego schematu jest proste, fachman wziął napięcie do jego zasilania pewnie po stacyjce i to wszystko.
