Wskaźniki żyją własnym życiem...

Kostki, przekaźniki, alarmy, światła, klaksony i inne cuda z kabli.
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.

Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.

Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.

Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
ODPOWIEDZ
Tonieja
Aktywny T4
 

Posty: 381
Rejestracja: 17 lip 2014, 14:37
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 41
Model:
Auto: T4yncro
Lokalizacja: DWR-DTR
podziekowal za post: 32 razy
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Wskaźniki żyją własnym życiem...

#1

Nieprzeczytany post autor: Tonieja »

...chodzi o wskazówkę poziomu paliwa, prędkościomierza oraz temperatury wody. Już kiedyś, parę tygodni temu zawiesiła się igła wskaźnika prędkości stając na "0", ale po kilku km zaczęła działać. Niedawno stwierdziłem, że pokazuje poziom paliwa "0", udałem się z duszą na ramieniu do najbliższej stacji paliw, ale po drodze stwierdziłem że nie ma paniki, wskazówka podjęła współpracę i pokazała sporą rezerwę czy nawet ponad. Prędkościomierz działał. Zatankowaliśmy do pełna, ruszyliśmy. Pokazuje: paliwo, prędkość, temp- wszystko na "0". Później, chyba następnego dnia trochę odżył prędkościomierz, ale na krótko. W międzyczasie chyba samoistnie się wykasował "mały" licznik kilometrów, bo chyba nikt przy nim nie gmerał, ale zaczął coś znów naliczać od "0'. Dziś trochę jeździłem- nic nie odżyło tym razem . Problem dotyczy tych wskaźników z igłami wychyłowymi, wskaźnik kilometrów duży i mały mają wyświetlacze elektroniczne i coś tam naliczają, mam nadzieję, że dobrze. <44> Niby da się bez tego jeździć, ale co ta za jazda, jak nie znam istotnych parametrów, tylko na czuja. Co to może być, od czego zacząć nim wywalę licznik i zacznę szukać nowego, a jest trudny do trafienia i w związku z tym nietani, wiem, bo przerabiałem wymianę 2 lata temu :evil:
Tonieja
Aktywny T4
 

Posty: 381
Rejestracja: 17 lip 2014, 14:37
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 41
Model:
Auto: T4yncro
Lokalizacja: DWR-DTR
podziekowal za post: 32 razy
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#2

Nieprzeczytany post autor: Tonieja »

Już tydzień to wisi, przeszło 60 przeczytań, i nikt nic nie podpowie? :cry:
MAZZY137
Stały bywalec
 

Posty: 403
Rejestracja: 28 lut 2016, 15:34
Answers: 0
10
Last active: -
Tematy: 3
Model:
Auto: MK1
podziekowal za post: 2 razy
otrzymal podziekowanie: 37 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#3

Nieprzeczytany post autor: MAZZY137 »

Sprawdź:
- wtyczkę przy liczniku,
- wtyczkę od wiązki licznika do skrzynki,
- masę od licznika,
- połączenie plusa stałego od licznika,
- bezpieczniki - według rozpiski,
- plusa z licznika po stacyjce.
Tonieja
Aktywny T4
 

Posty: 381
Rejestracja: 17 lip 2014, 14:37
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 41
Model:
Auto: T4yncro
Lokalizacja: DWR-DTR
podziekowal za post: 32 razy
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#4

Nieprzeczytany post autor: Tonieja »

Przez jakiś czas było dobrze, teraz znów świruje.Zrobię jak MAZZY radzisz. Rozbiorę i sprawdzę te wszystkie styki. Czy użyć jakiegoś specyfiku do oczyszczania styków, wtyczek i kostek? Jeśli tak, to czym zapsikać? Co byście polecali? Za porady z góry dziękuję.
bigos1966
profil zaufany
profil zaufany
Specjalista T4
 

Posty: 1744
Rejestracja: 26 lis 2010, 18:00
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 42
Model:
Auto: t4 caracelle
Lokalizacja: ZCH
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 201 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#5

Nieprzeczytany post autor: bigos1966 »

Sorry ale na forum to było już kilka razy opisywane, nawet ze zdjęciami. Wystarczy poszukać, i wszystko wiadomo. Na 90% zimne luty w liczniku. Przy braku masy lub plusa wszystko by siadało, a Ciebie raz jeden wskaźnik a raz drugi.
Tonieja
Aktywny T4
 

Posty: 381
Rejestracja: 17 lip 2014, 14:37
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 41
Model:
Auto: T4yncro
Lokalizacja: DWR-DTR
podziekowal za post: 32 razy
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#6

Nieprzeczytany post autor: Tonieja »

Sorry bigos, ale co mi się udało na ten temat znaleźć na forum to przeczytałem, nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Co do Twojej teorii o zimnych lutach- to te luty jak są zimne, to nie przewodzi prądu, a potem jak zacznie coś działać na tablicy wskaźników, to niby luty się robią ciepłe? Z tego co wiem, to z dobrego lutu nie może zrobić się zimny. To czy lut jest prawidłowy czy zimny jest zdeterminowane w momencie jego kładzenia. Jak jest "niedogrzany" to jest od początku wadliwy. Czemu więc myślisz, że to na 90% zimne luty? Jeśli by w fabryce położyli zimny lut, to chyba od początku by były problemy, jak mi się wydaje? Ale sprawy elektroniczne to nie moje tematy, więc może źle myślę.
3 lata temu Notri coś pisał, że naprawiły mu się styki w przełączniku, jak wypsikał środkiem Kontakt S. Czy w moim przypadku też by to polepszyło sytuację, czy jak umarłemu kadzidło?
bigos1966
profil zaufany
profil zaufany
Specjalista T4
 

Posty: 1744
Rejestracja: 26 lis 2010, 18:00
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 42
Model:
Auto: t4 caracelle
Lokalizacja: ZCH
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 201 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#7

Nieprzeczytany post autor: bigos1966 »

Przyczyn może być wiele. Na odległość sprawdza się każdą możliwość. Na temat zimnych lutów w liczniku masz w tym linku https://www.t4-forum.pl/viewtopic.php?f ... 9&start=20. Mam trzy te spraye. jeden do czyszczenia, drugi do zmycia pierwszego, trzeci do konserwacji. Rzadko one pomagają. Moim zdaniem sprawdź te zimne luty, a najlepiej zrób zdjęcie licznika, tak jak ja zrobiłem. Wtedy zobaczymy jak on wygląda od środka.
Tonieja
Aktywny T4
 

Posty: 381
Rejestracja: 17 lip 2014, 14:37
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 41
Model:
Auto: T4yncro
Lokalizacja: DWR-DTR
podziekowal za post: 32 razy
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#8

Nieprzeczytany post autor: Tonieja »

Dzięki. Wrócę do tematu za parę dni, teraz wyjeżdżam.
niebieski-n2
moderator
Kierowca T4
 

Posty: 2169
Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
Answers: 0
14
Last active: -
Tematy: 13
Model:
Auto: Escapade, holenderka
Opis: Kapitan eMO
Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
podziekowal za post: 106 razy
otrzymal podziekowanie: 115 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#9

Nieprzeczytany post autor: niebieski-n2 »

Źle myślisz, "dobre" luty z czasem robią się "złe".
Coś co działało prawidłowo latami - nagle przestaje działać lub raz działa - raz nie.
Doskonałym przykładem są płytki sterowników dogrzewaczy D3WZ
Tonieja
Aktywny T4
 

Posty: 381
Rejestracja: 17 lip 2014, 14:37
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 41
Model:
Auto: T4yncro
Lokalizacja: DWR-DTR
podziekowal za post: 32 razy
otrzymal podziekowanie: 6 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#10

Nieprzeczytany post autor: Tonieja »

Ale to chyba nie dlatego, że robią się zimne, tylko utleniają się czy korodują.
hoopsii
Samodzielny mechanik
 

Posty: 999
Rejestracja: 18 sty 2014, 9:39
Answers: 0
12
Last active: -
Tematy: 11
Model:
Auto: Allstar Westa SYNCRO
Lokalizacja: Wielkopolska
podziekowal za post: 23 razy
otrzymal podziekowanie: 70 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#11

Nieprzeczytany post autor: hoopsii »

Tzw. "Zimny lut" to taki ktory raz przewodzi raz nie. Są matowe i spękane w środku. Nieistotne czy powstał na lini produkcyjnej czy po 20 latach w busie. Nie przewodzi i tyle. Odsysaj starą cynę czyść mocniej punkty lutownicze i na nowo cyna z dobrym topnikiem.Szukaj zdjeć bo są na forum albo t4-wiki.Temat wałkowany kilka razy. Zacznij od wtyczki i stabilizatora.
niebieski-n2
moderator
Kierowca T4
 

Posty: 2169
Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
Answers: 0
14
Last active: -
Tematy: 13
Model:
Auto: Escapade, holenderka
Opis: Kapitan eMO
Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
podziekowal za post: 106 razy
otrzymal podziekowanie: 115 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#12

Nieprzeczytany post autor: niebieski-n2 »

Zamiast rozbijać gówno na atomy czy lut jest zimny, ciepły czy utleniony - po prostu przelutuj co Ci radzą ;)
Chyba, że chcesz robić doktorat z lutownictwa, a nie naprawić urządzenie.
Adampio
Mistrz T4
 

Posty: 3066
Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
Answers: 0
10
Last active: -
Tematy: 84
Model:
Auto: T4 Multivan '95
Lokalizacja: Warszawa
podziekowal za post: 160 razy
otrzymal podziekowanie: 164 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#13

Nieprzeczytany post autor: Adampio »

Zimny lut w elektronice samochodowej to przyczyna większości awarii. Powstaje od drgań i bardzo łatwo się go naprawia zwykłą lutownicą. Bierzesz silne szkło powiększające i ogladasz każdą końcówke wlutowaną w płytkę drukowaną. Jak wypatrzysz stożek cyny z kraterem z ktorego sterczy drucik to znalazłeś właśnie zimny lut. Przykladasz grot lutownicy do takiego stożka cyny, za chwile cyna szczelnie oblewa ten drucik i już naprawione.
bigos1966
profil zaufany
profil zaufany
Specjalista T4
 

Posty: 1744
Rejestracja: 26 lis 2010, 18:00
Answers: 0
15
Last active: -
Tematy: 42
Model:
Auto: t4 caracelle
Lokalizacja: ZCH
podziekowal za post: 33 razy
otrzymal podziekowanie: 201 razy
Kontakt:

Re: Wskaźniki żyją własnym życiem...

#14

Nieprzeczytany post autor: bigos1966 »

Tak jak napisał Adampio, to jest klasyczny przykład zimnego lutu. Ale są też inne przypadki. Widoczny jest ładny lut a w środku jest luźna końcówka, albo góra jest ładna a całość jest odłączona od ścieżki. Dlatego warto wszystkie luty które są w pobliżu wadliwego wskaźnika przelutować.
Na zdjęciu masz przykłady zimnych lutów zaznaczone czerwonym kółkiem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka”