1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Witam serdecznie wszystkich!
Od niedawna posiadamy T4. Według poprzedniego właściciela, w ostatnim półroczu wymieniony został silnik z 2.4D na 1.9TD (chyba ABL, czekam jeszcze na jakieś dokumenty silnika). Pierwsze dni wszystko okej. Jednak po pokonaniu drogi z Danii do Polski, silnik następnego dnia nie chciał odpalić. Rozrusznik kręcił ładnie, a z rury okazjonalnie leciał dymek. Prawie straciłem nadzieję, jednak w końcu załapał (dodam, że przed tą trasą nie jeździliśmy wiele, ale zawsze palił od strzału). I tak przez kilka dni rano miał ciężko wstać, a było, dodam, ciepło. Kolejne odpalania danego dnia od strzału. Myślałem - świece, będę zmieniał olej i paski, od razu wymieni się świece. Jednak kolejnego dnia nie zapalił, rozładowałem akumulator a potem okazało się że padł rozrusznik. Odpaliłem auto z ciągu i pojechał do mechanika, gdzie otrzymał nowy rozrusznik i świece. Kolejnego dnia rano wracaliśmy do Danii, odpalił rano, więc uznałem, że to świece były winne (poupalane bardzo, mechanik mówił, że musiał być samochód często plakiem traktowany).
Wróciliśmy do Danii, gdzie mieszkamy. Samochód postał kilka dni i znów nie chciał zapalić. Rozrusznik kręcił ładnie. Pomyślałem - paliwo. Luzowałem kolejno wtryskiwacze i sikało z nich paliwo. Użyłem awaryjnie autostartu na bazie eteru i auto zapalił szybko. Filtr paliw wyglądał na stary więc wymieniłem. Czytałem tu na forum, że warto zmieniać 2 razy do roku. Pstartu i oo zmianie filtra, w przewodzie dochodzącym do pompy leciały również bardzo drobne pęcherzyki powietrza. Przewód paliwowy jest w osłonie, ale mam wrażenie, że na fragmencie wychodzącym z filtra pęcherzyków nie ma. Dziś rano znów kręcił, ale nie zapalił. Jedno psiknięcie autostartu i odpalił, po zgaszeniu, pali od strzała, ale jestem pewien, że jutro znów będzie problem. W przewodzie przy pompie nie widziałem już pęcherzyków.
Smacznego jajka! :)
Czytałem, że przyczyną może być kostka stacyjki, ale czy wtedy odpalałby z samostartu? Gdzie jeszcze mogę szukać problemu? Dziwne, że tylko pierwszy raz danego dnia ma problem, potem pali bez problemu. I po zmianie rozrusznika i świec przestał noc i zapalił, a teraz znowu nie chce. Czy coś jeszcze jestem w stanie sprawdzić we własnym zakresie, bo mechanicy tu duuużo kosztują, a zaufania do nich jakoś kompletnie nie mam, jak usłyszałem opinie mechaników w PL o tym jak w naszym T4 dziadowsko położyli przewody hamulcowe i pozostawiali poodcinane niezaizolowane kable po wymianie silnika.
Od niedawna posiadamy T4. Według poprzedniego właściciela, w ostatnim półroczu wymieniony został silnik z 2.4D na 1.9TD (chyba ABL, czekam jeszcze na jakieś dokumenty silnika). Pierwsze dni wszystko okej. Jednak po pokonaniu drogi z Danii do Polski, silnik następnego dnia nie chciał odpalić. Rozrusznik kręcił ładnie, a z rury okazjonalnie leciał dymek. Prawie straciłem nadzieję, jednak w końcu załapał (dodam, że przed tą trasą nie jeździliśmy wiele, ale zawsze palił od strzału). I tak przez kilka dni rano miał ciężko wstać, a było, dodam, ciepło. Kolejne odpalania danego dnia od strzału. Myślałem - świece, będę zmieniał olej i paski, od razu wymieni się świece. Jednak kolejnego dnia nie zapalił, rozładowałem akumulator a potem okazało się że padł rozrusznik. Odpaliłem auto z ciągu i pojechał do mechanika, gdzie otrzymał nowy rozrusznik i świece. Kolejnego dnia rano wracaliśmy do Danii, odpalił rano, więc uznałem, że to świece były winne (poupalane bardzo, mechanik mówił, że musiał być samochód często plakiem traktowany).
Wróciliśmy do Danii, gdzie mieszkamy. Samochód postał kilka dni i znów nie chciał zapalić. Rozrusznik kręcił ładnie. Pomyślałem - paliwo. Luzowałem kolejno wtryskiwacze i sikało z nich paliwo. Użyłem awaryjnie autostartu na bazie eteru i auto zapalił szybko. Filtr paliw wyglądał na stary więc wymieniłem. Czytałem tu na forum, że warto zmieniać 2 razy do roku. Pstartu i oo zmianie filtra, w przewodzie dochodzącym do pompy leciały również bardzo drobne pęcherzyki powietrza. Przewód paliwowy jest w osłonie, ale mam wrażenie, że na fragmencie wychodzącym z filtra pęcherzyków nie ma. Dziś rano znów kręcił, ale nie zapalił. Jedno psiknięcie autostartu i odpalił, po zgaszeniu, pali od strzała, ale jestem pewien, że jutro znów będzie problem. W przewodzie przy pompie nie widziałem już pęcherzyków.
Smacznego jajka! :)
Czytałem, że przyczyną może być kostka stacyjki, ale czy wtedy odpalałby z samostartu? Gdzie jeszcze mogę szukać problemu? Dziwne, że tylko pierwszy raz danego dnia ma problem, potem pali bez problemu. I po zmianie rozrusznika i świec przestał noc i zapalił, a teraz znowu nie chce. Czy coś jeszcze jestem w stanie sprawdzić we własnym zakresie, bo mechanicy tu duuużo kosztują, a zaufania do nich jakoś kompletnie nie mam, jak usłyszałem opinie mechaników w PL o tym jak w naszym T4 dziadowsko położyli przewody hamulcowe i pozostawiali poodcinane niezaizolowane kable po wymianie silnika.
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Jak dla mnie to winny ścięty klin i wybite koło na wale korbowym, stąd problem z odpalaniem. Mechanicy powinni po łapach dostać, że nie sprawdzili tego
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Brzmi kosztownie. Czy jestem jakoś sam organoleptycznie np. wzrokowo ocenić czy to to? Czy ze ściętym klinem paliłby z samostartu od strzału?
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Odpal auto i nagraj filmik jak chodzą koła pasowe z boku silnika na wolnych obrotach. Samostart jak najbardziej może pomóc w odpaleniu i tak jest to kosztowny problem na zachodzie.
-
mjanusz69
- Samodzielny mechanik
- Posty: 777
- Rejestracja: 19 lut 2011, 9:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 61
- Model:
- Auto: Caravelle
- Lokalizacja: Łańcut
- podziekowal za post: 29 razy
- otrzymal podziekowanie: 51 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Być może kolega ma rację co do klina , ja jeszcze wpiął bym zaworek zwrotny paliwa przy pompie na zasilaniu ,zaszkodzić nie zaszkodzi a może pomoże, koszt niewielki w PL jakieś 15 złociszy i sam zamontujesz
-
interwoj
- Początkujący T4
- Posty: 18
- Rejestracja: 23 kwie 2011, 7:15
- 15
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: T4Caravelle
- Lokalizacja: Radomsko
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Mialem podobny przypadek w Szwajcarii, spalem wysoko w gorach na 2500m, rano bylo zimno i nie zapalil, przyjechala pomoc drogowa , psiknela eter i zapalil od pierwszego strzala , koszt 200 CHF. Potem sie okazalo ze swiece byly OK, ale nie mialy napiecia, wiec proponuje aby zmierzyc bezposrednio na listwie (co laczy swiece zarowe).
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Nagrałem 2 króciutkie filmy, ale nie mogę ich wstawić na forum, bo zbyt dużo ważą, a linkowanie do zewnętrznych serwerów skutkuje odrzuceniem posta :(
Zakładam, że napięcie na świeca h było sprawdzone przy ich wymianie. O zaworku zwrotnym pomyślę, choć na ten moment wydaje mi się, że układ paliwowy nie łapie powietrza i nie ma też innych przesłanek do cofania się paliwa. Czy problemy ze wkładem stacyjki dawałyby takie objawy jak u mnie?
Zakładam, że napięcie na świeca h było sprawdzone przy ich wymianie. O zaworku zwrotnym pomyślę, choć na ten moment wydaje mi się, że układ paliwowy nie łapie powietrza i nie ma też innych przesłanek do cofania się paliwa. Czy problemy ze wkładem stacyjki dawałyby takie objawy jak u mnie?
-
niebieski-n2
- moderator
- Kierowca T4
- Posty: 2168
- Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Escapade, holenderka
- Opis: Kapitan eMO
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
- podziekowal za post: 106 razy
- otrzymal podziekowanie: 115 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Twoje doświadczenia mają związek zapewne ze zdjęciami.kozakmaster pisze:Nagrałem 2 króciutkie filmy, ale nie mogę ich wstawić na forum, bo zbyt dużo ważą, a linkowanie do zewnętrznych serwerów skutkuje odrzuceniem posta :(
Jeżeli o nie chodzi to na 100%, co do filmów myślę, że administracja nie miała by nic przeciwko, jeśli miałoby to rozwiązać Twój problem, a film jest zbyt duży.
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
https://youtu.be/G-5TGmfRZEo
https://youtu.be/oLJ7tReaAxM
Wcześniej dałem link do albumu udostępnionego na Google.
Z autem bez zmian (samo się nie chce naprawić :) ). Zimny kręci nawet zagaduje ale nie męczę go, bo nawet prostownika pod ręką brak.
Pozdrawiam.
https://youtu.be/oLJ7tReaAxM
Wcześniej dałem link do albumu udostępnionego na Google.
Z autem bez zmian (samo się nie chce naprawić :) ). Zimny kręci nawet zagaduje ale nie męczę go, bo nawet prostownika pod ręką brak.
Pozdrawiam.
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Akurat to koło, które powinieneś nagrać na pierwszym filmiku to zakrywa łapa silnika ;-) Reszta nie ma znaczenia.
Chodzi o to najniżej, które napędza 2 paski (3 faktycznie ale go nie widać z góry bo to rozrząd).
Tak poza tym to ładnie chodzi i może faktycznie to świece żarowe szwankują
Pozdrawiam
Chodzi o to najniżej, które napędza 2 paski (3 faktycznie ale go nie widać z góry bo to rozrząd).
Tak poza tym to ładnie chodzi i może faktycznie to świece żarowe szwankują
Pozdrawiam
-
ostryt4
- Znawca T4
- Posty: 1078
- Rejestracja: 11 paź 2010, 10:17
- 15
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: T4
- podziekowal za post: 23 razy
- otrzymal podziekowanie: 67 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
A co z kątem wtrysku ?
Jak dla mnie praca trochę twarda (ale to tylko filmik).
Jak dla mnie praca trochę twarda (ale to tylko filmik).
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
To ono jeszcze chyba pod tą dolną osłoną? :) Tak czy inaczej pora odwiedzić mechanika. Jak się problem rozwiąże, dam znać co i jak było. Dzięki za pomoc.Probe041 pisze:Akurat to koło, które powinieneś nagrać na pierwszym filmiku to zakrywa łapa silnika ;-) Reszta nie ma znaczenia.
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Nie jest pod osłoną, bez problemu zobaczysz od góry, napędza rozrząd, pasek wielorowkowy osprzętu i klinowy dla wspomagania.
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Uff! Dzięki wielkie :) Czyli do sprawdzenie napięcie na świecach i kąt wtrysku. Bezpiecznik od świec ten przy aku mam "w formie kabla" zamiast płytkowego(taki mi przymocowali awaryjnie, bo właściwego nie było pod ręką), jak tylko dokupię, wymienię na taki o właściwych parametrach. Ale chyba sam ten fakt nie powinien mieć wpływu na pierwsze odpalenie(?).
-
interwoj
- Początkujący T4
- Posty: 18
- Rejestracja: 23 kwie 2011, 7:15
- 15
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: T4Caravelle
- Lokalizacja: Radomsko
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Sprobuj jescze zrobic taki eksperyment, polacz kabel ( dosc gruby) z plusem akumulatora ( uwazaj aby go nie zewrzec z masa samochodu ), i przyluz na krotko ( okolo 5 -7 sek) do listy ze swiecami zarowymi. Powinno przadnie zaiskrzyc poczas przykladania, bo prad bedzie ponad 20 A, a potem szybko odpalic( moze druga osoba). Jezeli zadzila to cala elektryka swiec do kontroli wlacznie z przekaznikiem.
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
A czy nie to samo będzie jak połączę plus z akumulatora do bezpiecznika świec? Stamtąd juz chyba idzie prosto na świece z pominięciem przekaźnika i sterownika? Mam mimo wszystko wrażenie, że przekaźniki okej, a świece NGK nowe założone 2 tygodnie temu.
Czy jeśli czujnik temperatury w głowicy byłby niesprawny, to lampka grzania świec na tablicy też by świeciła normalnie i gasła? Dużo czytam i myślę, ale chyba za mało wiem żeby coś wymyśleć...
Czy jeśli czujnik temperatury w głowicy byłby niesprawny, to lampka grzania świec na tablicy też by świeciła normalnie i gasła? Dużo czytam i myślę, ale chyba za mało wiem żeby coś wymyśleć...
-
interwoj
- Początkujący T4
- Posty: 18
- Rejestracja: 23 kwie 2011, 7:15
- 15
- Last active: -
- Tematy: 2
- Model:
- Auto: T4Caravelle
- Lokalizacja: Radomsko
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Tak , masz racje ten kabel z bezpiecznika idzie juz na swice zarowe,ale pozostaje jeszcze kontrola zlacza tego kabla z listwa swiec zarowych. U mnie jest to dosc niedostepne pod pompa wtryskowa i tam wlasnie byla usterka.
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Występowanie listwy zależne jest od rocznika i modelu silnika, równie dobrze może być już kostka rozdzielająca na pojedyncze kable do każdej świecy.interwoj pisze:. U mnie jest to dosc niedostepne pod pompa wtryskowa i tam wlasnie byla usterka.
-
kozakmaster
- Nowy T4
- Posty: 9
- Rejestracja: 15 kwie 2017, 12:05
- 9
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: Multivan
- Kontakt:
Re: 1.9TD nie pali pierwszy raz danego dnia
Po długiej nieobecności wypada napisać co było. Po pierwsze nacudowane w elektryce. Po drugie upaliłem te świeżo założone świece prawdopodobnie w drodze powrotnej do Danii, stąd znów nie chciał palić. Mechanik, do którego trafiłem, choć polecany - ja bym go nie polecił. Po sprawdzeniu różnych rzeczy (w tym świec, które wizualnie ocenił wstępnie na sprawne). zabrakło mu pomysłów, więc podsunąłem swój. A co jeśli świece nie wyłączają się i wypaliłem je wracając do Danii? Pogmerał, stwierdził że faktycznie upalone, coś dodał o zwarciach, które polikwidował. Finalnie mam świece załączane manualnie, podobno nie dało się inaczej (przekaźnik też siedzi, ale jest pominięty). Wszystko działa, choć nie jestem zadowolony z naprawy. Podobno to prawie najprostsza jednostka napędowa, a mojemu mechanikowi kulawe rozwiązanie problemu zajęło miesiąc... Szkoda gadać.
