Tu widać jakiś problem ze smarowaniem wału. Kanały drożne?marcinas1983 pisze:Tych panewek nie ma co już montować ( trzeba by nieźle na głowę upaść, żeby taki szrot wkładać ponownie do silnika ). Kupimy nowe. Dodam, że auto po remoncie zrobiło... około 10tys km. Moje przypuszczenia jeszcze padły na to skąd wzięliśmy zasilanie oleju do turbo i czy to nie przyczyniło się do szybszego zgonu tych panewek. Obecnie zasilanie turbo w oliwę zostało poprawione i zobaczymy czy sytuacja się ponownie powtórzy.
Nie wiem jak zasilane turbulum było zrobione. Najwidoczniej coś, albo podkrada smarowanie wału,albo niedrożne kanały,albo panewki lichej jakości,albo luz panewy/wał. Oryginalne panewy przynajmniej w dieslu 500tys wytrzymują bez problemu. W benzynie nie wiem,bo nie mam,zapewne chyba też. 10 tyś km i taki stan,to świadczy o jakimś większym problemie. Może nie kompletny brak smarowania,ale na pewno bardzo spore jego braki.
Wał jest ciężko zniszczyć, co nie znaczy że niemożliwe,natomiast panewki idą migiem w takiej sytuacji.
Jak już tyle rozebrane,to jeszcze dekiel bym zdjął i pooglądał wałek i szklany jak wyglądają. Czy tam smarowanie odpowiednie.
Takie oddźwięki jak podawałeś często od wyjechanego wałka i szklanek się niosą,ale to raczej takie dudnienie od strony filtra powietrza (tzw ,,cofka'').
W przypadku szlifu wału,odpowiednie panewki powinien do swojej roboty dobrać szlifierz. W końcu to on wie ile zbierze materiału i jaki wymiar będzie.
