Witam. Stratowałem z rana z roboty do roboty i wszystko było ok. Miałem jeszcze 20 minut to drodze postanowiłem zaczepić o chatę.
Przy ponownej próbie uruchomieniu auta lipa. Kręci, kręci i nic. Przeleciałem bezpieczniki wszystko ok. Spróbowałem jeszcze raz na benzynie nic. Zapodałem awaryjnie na gaz i też nic. Rzuciłem okiem po desce tu po przekręceniu kluczyka świeci ciągle lewy kierunkowskaz.
Jak z nocki zaspany startowałem mogłem tego nie zauważyć ale auto ładnie odpaliło.
Drogą eliminacji pierwsze co to rwałem przekaźnik od kierunków - bez zmian. No to manetki wycinka - bez zmian. Wyciągnąłem bezpiecznik - bez zmian. Pomysły się skończyły.
Na szybko doczytałem ,że po lifcie przekaźnik zespolony daje podobne objawy ale ja mam przekaźnik osobno (97r). Co ciekawe przy Wyłączonej stacyjce awaryjne chodzą tylko słychać jakby podwójny stuk przekaźnika. Na wszelkie "w" odłączyłem też przełącznik od awaryjnych ale również bez efektu.
Już nawet nie zastanawiałem się czemu nie pali. Zwyzywałem dziada, kopnąłem go w koło i poleciałem na autobus <złość>
--------------------------
Przeleciałem schemat po czym wypiąłem kostkę z lewego tylnego zestawu świateł. Pomogło więc wkład zabrałem do domu na czyszczenie i pomiary. Jutro pomierzę stronami i opisze wyniki.
Co do palenia podejrzewam cewkę - nie daje iskry a sama jest mocno skorodowana. W miseczce nad którą jest zamontowana (komora akumulatora) na dnie jest sporo wody ale to już temat na jutro. W między czasie na kręceniu i zabawie dojechałem akumulator. Podładuję a jutro po pracy podsuszę graty i podmienię cewkę.
świeci lewy kierunkowskaz nie odpala
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
blantozaur
- Forumowicz T4
- Posty: 124
- Rejestracja: 01 wrz 2012, 21:50
- 14
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: t4 2000r
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
-
blantozaur
- Forumowicz T4
- Posty: 124
- Rejestracja: 01 wrz 2012, 21:50
- 14
- Last active: -
- Tematy: 19
- Model:
- Auto: t4 2000r
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 4 razy
- Kontakt:
Re: świeci lewy kierunkowskaz nie odpala
Wyjarane gniazdo zespolone reflektora tylnego (lewego) było winą cudów z kierunkami.
Od strony zapłonu palec, kopułka, przewody i oszczędności powszedniego grzebania zemściły się z nawiązką - cewka ok.
Nauczka dla potomnych : Niemcy nie lubią ryżu, o ile się da unikajmy.
Kumulacja ? NIE to był po prostu zbieg okoliczności.
Gorące podziękowania za wkład kolegów za wszystkie trafne podpowiedzi.
Od strony zapłonu palec, kopułka, przewody i oszczędności powszedniego grzebania zemściły się z nawiązką - cewka ok.
Nauczka dla potomnych : Niemcy nie lubią ryżu, o ile się da unikajmy.
Kumulacja ? NIE to był po prostu zbieg okoliczności.
Gorące podziękowania za wkład kolegów za wszystkie trafne podpowiedzi.
