Reanimacja T4 caravelle.

Twoje auto, Twoja historia. Zdjęcia, zmiany, mody i codzienność z T4.
ODPOWIEDZ
MariuszFNW
Nowy T4
 

Posty: 1
Rejestracja: 21 paź 2023, 18:50
Answers: 0
2
Last active: -
Tematy: 1
Model:
Auto: Caravelle
Kontakt:

Reanimacja T4 caravelle.

#1

Nieprzeczytany post autor: MariuszFNW »

Hej hej, na wstępie chciałbym się przedstawić. Mam na imię Mariusz i w sumie od zawsze się składa że jeżdżę VW.

Zapraszam do historii mojej T4 która jeszcze nie jeździ (na dzień 22.10.23).

Na codzień mieszkam w Niemczech i tutaj też u zaprzyjaźnionego mechanika stała T4 caravelle z 1998 roku z silnikiem 2.5TDI ACV z podniesioną mocną do 130KM. Auto było klienta i było w stanie dosłownie rozebranym oprócz wyciągniętej deski i silnika. Motor na chodzie, ale bez sprzegla z każdej strony po odpaleniu wydobywały się spaliny, a pompa vacuum słychać było osiedle dalej. Samochód blacharsko był bez zarzutu. Progi wymienione, nadkola też. Z zewnątrz naprawdę okey. Podloga miała kilka parchów ale bez dramatu-sam nalot. Kilient chciał wyremontować Auto, ale poległ po blacharce, a przeraziły go ceny gdyż sam nic nie robił. Po moich rocznych podchodach zgodził się sprzedać za nie wielką sumę.

Szybki pomysł na budżetową reanimacja i padło na lakier Raptor, uszczelnienie silnika i kilka napraw, ale życie szybko mnie zweryfikowało i podzlo do wymiany wszystko na sankach, jak już wyjelem silnik to poszlo tak :
Przygotowanie i lakierowanie Raptorem.

Naprawa podłogi, malowanie farba okrętową i konserwacja
Seilfett.

Nowa szyba czołowa

Nowe lusterka elektryczne

A w silniku i sankach:
Wahacz lewy i prawy
Pompa vacuum Pierburg
Kompletne sprzeglo
Dodatkowa pompa wody bosch
Komplet filtrów
Uszczelka podstawy filtra oleju
Końcówki drążków
Sworznie wszystkie
Łączniki stabilizatora
Simmering wału korbowego
Turbo po regeneracji
Komplet uszczelek kolektory, pokrywa zaworów itp.
Nowe wygluszenie komory silnika
Nowe poduszki silnika I łapa skrzyni
Zestaw naprawczy do zmiany biegów
Weze podciśnienia
Wszystkie płyny.
Linki ręcznego
I wiele wiele innych mniejszych lub większych części o których nie pamiętam lub wolał bym zapomnieć.

Po ciężkich 4 miesiącach prac, a wszystko robiłem sam wraz z malowaniem i wyciąganiem silnika, montażem wszystkich części zostało odpalenie. I co ? Skucha! Silnik po dodaniu gazu stukał metalicznie. Zaczęły się poszukiwania aż do zdjęcia glowicy. Okazało się że niby walił zawor. Głowicą oddana do naprawy montaz wraz z nowa uszczelka śrubami itp . I cisza. Auto pracuje dobrze.

Na dzień dzisiejszy Auto pali pięknie. Zostało ustawić zbierznosc, kat wtrysku , poskładać przód.

Dziękuję za uwagę i przepraszam za haotyczny opis.

Zdjęcia dodam wciągu kilku dni, a teraz zapraszam na profil na Yt T4Mariusza tam mam kilka filmików z napraw.

Chciałbym zaznaczyć że nie jestem profesjonalistą jesto pierwsze Auto w którym wyjelem silnik i polakierowałem karoserie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mój Bus”