Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło w...
Regulamin forum
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
Posty mozna poprawiać do 2H czasu od jego napisania.
Miło więc jest jesli posty będą edytowane do tego czasu niż pisanie jednym pod drugim. Oczywiście jesli czas edycji na to pozwala.
Staraj sie także uzywać przecinków oraz kropek aby post był czytelny.
Jeżeli jakis post pomógł Tobie w rozwiązaniu problemu podziękuj autorowi postu dając kciuk w górę - znajduje sie w prawym dolnym rogu każdego posta.
-
4mario
- Forumowicz T4
- Posty: 184
- Rejestracja: 10 gru 2015, 23:05
- 10
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: Karetka
- podziekowal za post: 6 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło w...
Propozycja wpisywania zaniechań, machań ręką i po prostu psełdo oszczędności, które odbiły się czkawką, że aż wstyd się przyznać <szok>
Wątek ku przestrodze.... ale i dla planujących dalekie wyprawy może być kopalnią wiedzy, na co zwracać szczególną uwagę.
Co Wy na to?
Ja nie mam jeszcze, ale może któryś ze starszych ( stażem posiadanie Tforka) zechce podzielić się swoimi wspomnieniami?
Może ktoś ma w pamięci awarie z daaaalekich podróży i nie do końca miłe doświadczenia.
Nie mam na celu podkopywania doskonałej prasy T4, jedynie chciałbym stworzyć swojego rodzaju listę częstych problemów.
Liczę ( przynajmniej na komentarz pomysłu) na wasze szczere wypowiedzi.
Planuję podróż w okolicach 8 - 12 tys kilometrów i chcę maksymalnie się przygotować.
Wątek ku przestrodze.... ale i dla planujących dalekie wyprawy może być kopalnią wiedzy, na co zwracać szczególną uwagę.
Co Wy na to?
Ja nie mam jeszcze, ale może któryś ze starszych ( stażem posiadanie Tforka) zechce podzielić się swoimi wspomnieniami?
Może ktoś ma w pamięci awarie z daaaalekich podróży i nie do końca miłe doświadczenia.
Nie mam na celu podkopywania doskonałej prasy T4, jedynie chciałbym stworzyć swojego rodzaju listę częstych problemów.
Liczę ( przynajmniej na komentarz pomysłu) na wasze szczere wypowiedzi.
Planuję podróż w okolicach 8 - 12 tys kilometrów i chcę maksymalnie się przygotować.
-
4mario
- Forumowicz T4
- Posty: 184
- Rejestracja: 10 gru 2015, 23:05
- 10
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: Karetka
- podziekowal za post: 6 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Nie wierzę, że nikt nie ma złych wspomnień...
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Ja mam zasade że wszystko co jest ma byc w samochodzie sprawne i to co ma byc wedlug instrukcji wymieniana jest wymieniane na czas. I tak juz jeżdże blisko 30 lat, a tylko raz mialem samochod z salonu z tym, że byl to salon FSO. Teczkę mam za krotko ale bez zrobienia rozrzadu nie rusze nigdzie dalej niz 20km w jedną stronę. Kupilem dla tego T4 bo wszedzie jest znany i jak cos pierdyknie to kazdy kowal w interiorze będzie wiedział co zrobić :)
-
niebieski-n2
- moderator
- Kierowca T4
- Posty: 2168
- Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Escapade, holenderka
- Opis: Kapitan eMO
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
- podziekowal za post: 106 razy
- otrzymal podziekowanie: 115 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Akurat rozrząd jak strzeli to mało istotne jak daleko od domu, spychasz do rowu i zapominasz, że posiadałeś t4 <38>
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Oczywiscie wiem ale same paski mam nowe, zalozone w listopadzie wiec takie odcinki z małą predkoscią ryzykuje raz na dwa tygodnie i ciułam na wymiane rozrzadu :)
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
W moim przypadku nic nie zaniedbałem, zawsze mściło się na mnie partactwo mechaników. Odkąd sam dłubie to już nie mam takich problemów
-
vwyogi
- Znawca T4
- Posty: 1280
- Rejestracja: 09 maja 2013, 13:26
- 13
- Last active: -
- Tematy: 32
- Model:
- Auto: Caravelle Business
- Opis: 2.8 V6
- Lokalizacja: Olsztyn
- podziekowal za post: 18 razy
- otrzymal podziekowanie: 51 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
niebieski-n2 pisze:Akurat rozrząd jak strzeli to mało istotne jak daleko od domu, spychasz do rowu i zapominasz, że posiadałeś t4 <38>
Albo dzwonisz na numer ADAC i masz wszystko w nosie.
mi może nie przez zaniedbanie ale zwykłą awarie zabetonował się kompresor klimy 2 moim poprzednim Multivanie i póki jechałem było git ale jak stanąłem to się pasek przetopił na kółku kompresora. Zonk był bo to byla niedziela po południu na A2 w okolicach Hanoveru
-
niebieski-n2
- moderator
- Kierowca T4
- Posty: 2168
- Rejestracja: 08 cze 2012, 11:00
- 14
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Escapade, holenderka
- Opis: Kapitan eMO
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
- podziekowal za post: 106 razy
- otrzymal podziekowanie: 115 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Silnika raczej nie wymienią ani nie wyremontują, a porządnie zrobiony remont niejednokrotnie przewyższa wartość auta.
-
Sterciu
- Ekspert T4
- Posty: 8577
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 11:28
- 16
- Last active: -
- Tematy: 189
- Model:
- Auto: T5.1 , T6.0
- Lokalizacja: Sekcja DOLNO-Śląsko-Opolska
- podziekowal za post: 24 razy
- otrzymal podziekowanie: 210 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Po warunkiem ze zna ktos niemiecki , bo jak nie zna to Ci z ADAC maja wszystko w nosie ;) , nie pomoże angielski , rosyjski , francuski ;)...vwyogi pisze:niebieski-n2 pisze:Akurat rozrząd jak strzeli to mało istotne jak daleko od domu, spychasz do rowu i zapominasz, że posiadałeś t4 <38>
Albo dzwonisz na numer ADAC i masz wszystko w nosie.
-
4mario
- Forumowicz T4
- Posty: 184
- Rejestracja: 10 gru 2015, 23:05
- 10
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: Karetka
- podziekowal za post: 6 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Ja w drugą stronę wybieram się, to ruski niepłocho nada goworiat :-P no i po turecku, ale nic nie umiem.... A aaa kebab! zapomniałem :-D
-
marcel
- Stały bywalec
- Posty: 557
- Rejestracja: 17 mar 2014, 23:47
- 12
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: MULTIVAN
- Opis: Jak się nie spocisz, to się nie nauczysz...
- Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
- podziekowal za post: 31 razy
- otrzymal podziekowanie: 6 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Fakt, że jadąc w dalsza trasę, a szczególnie z rodziną wypadałoby mieć najbardziej jak się da oblukane autko - w końcu na wakacjach to przez 2-3 tygodnie Twój dom... więc nie ma co robić obtanki.
i rzeczywiście druga sprawa jak się zepsuje lub nawali coś na co nie masz wpływu - "życie" jak mawiał klasyk.
ale żeby spychać od razu do rowu.... - szkoda by mi było chyba.
i rzeczywiście druga sprawa jak się zepsuje lub nawali coś na co nie masz wpływu - "życie" jak mawiał klasyk.
ale żeby spychać od razu do rowu.... - szkoda by mi było chyba.
-
4mario
- Forumowicz T4
- Posty: 184
- Rejestracja: 10 gru 2015, 23:05
- 10
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: Karetka
- podziekowal za post: 6 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
marcel pisze:ale żeby spychać od razu do rowu.... - szkoda by mi było chyba.
Tym bardziej, że cała reszta auta ( prócz tej jednej jedynej skuchy) jest zrobiona na tip top :-D
-
żółf
- Forumowicz T4
- Posty: 105
- Rejestracja: 12 kwie 2014, 17:03
- 12
- Last active: -
- Tematy: 13
- Model:
- Auto: Multivan
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 6 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Fajny wątek, ale niestety nie wpasuję się w temat, bo podróże dalsze i krótsze zwykle przebiegają bezawaryjnie. Jedyną "awarią" było trzykrotne zerwanie się paska alternatora, ale ten zawsze mam w zapasie, bo mam już kółko na wale zużyte i pasek nie równo chodzi. Na światłach mijania przy dobrym aku można spokojnie 300km zrobić i auto będzie dalej palić:)
Jak kupiłem auto, to postanowiłem zrobić mały remont - ściągnąłem głowicę i ... okazało się, że bardziej opłaca się kupić nową (chińska 1600zł) niż reanimować starą. wymieniłem sprzęgło, ale niestety popełniłem błąd, bo chciałem przyżydzić. Stwierdziłem, że skoro nie chłepce oleju to nie będę wymieniał pierścieni, a więc nie rozkręcałem korb na wale, a więc zaoszczędzę na panewkach, nowych śrubach i pierścieniach. (z tego co pamiętam to cała oszczędność opiewała na około 350zł, przy koszcie remontu koło 3k) no i tak zaoszczędziłem, że po 5 k jeden tłok mi się zwyczajnie rozpadł i zamiast za jedną robotą wydać 350, wydałem 800 i straciłem 3 dni, więc jak już robić to samemu i porządnie :D
Też wybierałem się w podróż 15 000km i auto poza silnikiem do wycieczki przygotowałem tak:
- wymiana wszystkich łożysk - myślę, że to podstawa, bo jak Ci silnik klapnie to zawsze możesz się holem ratować, a jak zawieszenie pójdzie to nikt Ci nie pomoże z miejsca się ruszyć. Jedno łożysko w przednim kole miało raka, więc wymieniłem te na przedniej osi, a potem tylne oglądałem 10 razy i się zastanawiałem, aż w końcu postanowiłem szarpnąć się kolejne 250zł na komplet FAGa
- Nowe amortyzatory i wszystkie elementy zawieszenia, sworznie i końcówki drążków
Teraz wiem, że wziąłbym ze sobą regulator napięcia jeszcze, kumpel miał problem i poza europą ciężko dostać ten gadżet, albo chcą za niego worek pieniędzy. A lepiej kupić przed wyjazdem za 18 zł i wozić w schowku.
Jak kupiłem auto, to postanowiłem zrobić mały remont - ściągnąłem głowicę i ... okazało się, że bardziej opłaca się kupić nową (chińska 1600zł) niż reanimować starą. wymieniłem sprzęgło, ale niestety popełniłem błąd, bo chciałem przyżydzić. Stwierdziłem, że skoro nie chłepce oleju to nie będę wymieniał pierścieni, a więc nie rozkręcałem korb na wale, a więc zaoszczędzę na panewkach, nowych śrubach i pierścieniach. (z tego co pamiętam to cała oszczędność opiewała na około 350zł, przy koszcie remontu koło 3k) no i tak zaoszczędziłem, że po 5 k jeden tłok mi się zwyczajnie rozpadł i zamiast za jedną robotą wydać 350, wydałem 800 i straciłem 3 dni, więc jak już robić to samemu i porządnie :D
Też wybierałem się w podróż 15 000km i auto poza silnikiem do wycieczki przygotowałem tak:
- wymiana wszystkich łożysk - myślę, że to podstawa, bo jak Ci silnik klapnie to zawsze możesz się holem ratować, a jak zawieszenie pójdzie to nikt Ci nie pomoże z miejsca się ruszyć. Jedno łożysko w przednim kole miało raka, więc wymieniłem te na przedniej osi, a potem tylne oglądałem 10 razy i się zastanawiałem, aż w końcu postanowiłem szarpnąć się kolejne 250zł na komplet FAGa
- Nowe amortyzatory i wszystkie elementy zawieszenia, sworznie i końcówki drążków
Teraz wiem, że wziąłbym ze sobą regulator napięcia jeszcze, kumpel miał problem i poza europą ciężko dostać ten gadżet, albo chcą za niego worek pieniędzy. A lepiej kupić przed wyjazdem za 18 zł i wozić w schowku.
-
Bany
- Początkujący T4
- Posty: 48
- Rejestracja: 11 mar 2015, 12:01
- 11
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: T4 Multivan '93
- Lokalizacja: ŻORY
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Cześć :)
W zeszłym roku objechaliśmy przerobionym Fiatem Ducato z 2000r dookoła Bałkanów. Byliśmy m.in w Atenach, na Zakynthosie, w Albanii, Chorwacji, Czarngórze itd. Łącznie prawie 7000km w 2 tygodnie. Spanie w namiocie, żadnych awarii busa :)
Jak ktoś ma jakieś pytania to chętnie pomogę :)
Relacje, zdjęcia z podrózy, remont busa znajdziecie na http://www.facebook.com/orelzwerwa
Aktualnie bawię się z moim nowym nabytkiem - T4 z 91' w wersji Multivan, którego kupiłem wczoraj.
W zeszłym roku objechaliśmy przerobionym Fiatem Ducato z 2000r dookoła Bałkanów. Byliśmy m.in w Atenach, na Zakynthosie, w Albanii, Chorwacji, Czarngórze itd. Łącznie prawie 7000km w 2 tygodnie. Spanie w namiocie, żadnych awarii busa :)
Jak ktoś ma jakieś pytania to chętnie pomogę :)
Relacje, zdjęcia z podrózy, remont busa znajdziecie na http://www.facebook.com/orelzwerwa
Aktualnie bawię się z moim nowym nabytkiem - T4 z 91' w wersji Multivan, którego kupiłem wczoraj.
-
Bany
- Początkujący T4
- Posty: 48
- Rejestracja: 11 mar 2015, 12:01
- 11
- Last active: -
- Tematy: 4
- Model:
- Auto: T4 Multivan '93
- Lokalizacja: ŻORY
- podziekowal za post: 1 raz
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
:) W tym roku Italia dookoła, do tego Sycylia i Sardynia. Też powinno wyjść z 7000km w 2 tygodnie.[/list]flax pisze:I w tym roku pewnie 14kkm w tydzien? ;)
-
Kochasie
- Stały bywalec
- Posty: 586
- Rejestracja: 23 wrz 2012, 18:27
- 14
- Last active: -
- Tematy: 0
- Model:
- Auto: Long Blue Automat
- Lokalizacja: Podlasie BKL
- podziekowal za post: 5 razy
- otrzymal podziekowanie: 9 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Mi stacyjka parę razy szwankowała pod domem.
Kupiłem nową kostkę, ale auto przestało szwankować i wymiana się odsunęła w czasie. Trafiła się trasa ok 300km no i stacyjka się przypomniała najdalej od domu. Ale po paru "modlitwach" i głębszych oddechach auto odpaliło.. Wracałem bez gaszenia silnika.. <36>
Kupiłem nową kostkę, ale auto przestało szwankować i wymiana się odsunęła w czasie. Trafiła się trasa ok 300km no i stacyjka się przypomniała najdalej od domu. Ale po paru "modlitwach" i głębszych oddechach auto odpaliło.. Wracałem bez gaszenia silnika.. <36>
-
marcel
- Stały bywalec
- Posty: 557
- Rejestracja: 17 mar 2014, 23:47
- 12
- Last active: -
- Tematy: 24
- Model:
- Auto: MULTIVAN
- Opis: Jak się nie spocisz, to się nie nauczysz...
- Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
- podziekowal za post: 31 razy
- otrzymal podziekowanie: 6 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Byłeś na tej Sycylii? Chętnie się poczęstuję doświadczeniami :)Bany pisze::) W tym roku Italia dookoła, do tego Sycylia i Sardynia. Też powinno wyjść z 7000km w 2 tygodnie.[/list]flax pisze:I w tym roku pewnie 14kkm w tydzien? ;)
-
woj250
- Forumowicz T4
- Posty: 141
- Rejestracja: 06 mar 2015, 9:45
- 11
- Last active: -
- Tematy: 21
- Model:
- Auto: caravelle
- podziekowal za post: 4 razy
- otrzymal podziekowanie: 2 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
marcel pisze:Byłeś na tej Sycylii? Chętnie się poczęstuję doświadczeniami :)Bany pisze::) W tym roku Italia dookoła, do tego Sycylia i Sardynia. Też powinno wyjść z 7000km w 2 tygodnie.[/list]flax pisze:I w tym roku pewnie 14kkm w tydzien? ;)
Trochę się wkleje bo też byłem t4 w tamtym roku na sycylii. Na powrocie teczka zepsuła się na amen ale zapewne nie o to pytasz:D Warto tam się przejechać. Dużo ciekawych miejsc. Wszędzie w miare blisko bo sama sycylia nie jest za wielka. Dość "ciepło" tam jest:D Jeżeli znajdę plan naszych wakacji to Ci podeśle.
w temacie awarii moge coś napisać. Mnie podczas wyjazdów ponad 1000km od domu zepsuło się:
- zaworek gaszący w Grecji i musiałem gasić sprzęgłem.
-Pasek alternatora również w Grecji (udało się dostać u rolnika troszkę krótszy niż ma być ale udało się założyć:)
-klamka tylnej klapy chyba w okolicach czarnogory, wbrew pozorom to chyba najbardziej uciążliwa awaria jaką miałem, masakra, bagaży naładowane po dach i otworzyć klape trzeba wszystko wyciągać ponad fotelami.
-wisienka na torcie to powrót z Sycyli i urwany zawór w głowicy, całkowity koniec podróży. (2.4d)
-
4mario
- Forumowicz T4
- Posty: 184
- Rejestracja: 10 gru 2015, 23:05
- 10
- Last active: -
- Tematy: 6
- Model:
- Auto: Karetka
- podziekowal za post: 6 razy
- otrzymal podziekowanie: 5 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
A my w tym roku planujemy znów Bałkany, tyle że Albania, Czarnogóra i wszystkie kraje po drodze jak zwykle od innej strony :-) Bus oczywiście już przygotowywany. Tym razem wyprawa Masterem.
-
el_halcon
- Nowy T4
- Posty: 6
- Rejestracja: 09 lip 2018, 19:52
- 8
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
O fajny temat, ale że to mój pierwszy wpis, to Kłaniam się koleżankom i kolegom z forum. Od niedawna mam T4, ale VW od dawna. Najpierw był T2 potem LT28, był też romans z żółtą kaczuchą (a właściwie z jej piękną właścicielką). Jako że jeszcze za bardzo nie pośmigałem czwóreczką bo właśnie kończę ją spawać i dopiero przygotowywać się do wyprawy, a żeby za bardzo nie odbiegać od tematu to opiszę historie o poprzednich VW.
Mając T2 dawno za studenckich czasów jeździło się na krótkie wypady, Jeszcze wtedy nie czaiłem MIGa więc poprosiłem kolegę żeby mi obspawał pedał gazu bo coś latał. Ok działało, aż raz przy powrocie z wycieczki pedał wpadł w podłogę. Zamontowałem jakoś sznurówkę od buta i ręcznie dodawałem gazu, z bólem dowlokłem się do domu. Dobrze, że byłem niedaleko.
Z tym samym mechanizmem miałem problem trochę innej natury ale to już w LT trochę przez zaniechanie, ale to dłuższa historia i z fajniejszym finałem może na następne deszczowe popołudnie.
Jak tak sięgam pamięcią to było trochę sytuacji awaryjnych nie przez zaniechanie ale jak to w starych autach coś może paść. Teraz się to fajnie wspomina jako przygody bo zawsze udało się naprawić jakoś na drodze i dojechać.
Mając T2 dawno za studenckich czasów jeździło się na krótkie wypady, Jeszcze wtedy nie czaiłem MIGa więc poprosiłem kolegę żeby mi obspawał pedał gazu bo coś latał. Ok działało, aż raz przy powrocie z wycieczki pedał wpadł w podłogę. Zamontowałem jakoś sznurówkę od buta i ręcznie dodawałem gazu, z bólem dowlokłem się do domu. Dobrze, że byłem niedaleko.
Z tym samym mechanizmem miałem problem trochę innej natury ale to już w LT trochę przez zaniechanie, ale to dłuższa historia i z fajniejszym finałem może na następne deszczowe popołudnie.
Jak tak sięgam pamięcią to było trochę sytuacji awaryjnych nie przez zaniechanie ale jak to w starych autach coś może paść. Teraz się to fajnie wspomina jako przygody bo zawsze udało się naprawić jakoś na drodze i dojechać.
-
el_halcon
- Nowy T4
- Posty: 6
- Rejestracja: 09 lip 2018, 19:52
- 8
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Dziś opiszę pewne zaniedbanie z mojej strony. Było to w kaczce (mercedes z lat siedemdziesiątych) mojej lubej. Razu pewnego jakiś burak wybił szybę i ukradł skrzynkę bezpieczników. Wszystkie szroty zjeździliśmy w okolicy szybę się udało dostać, ale skrzynki bezpieczników nigdzie. Pierwsza myśl to trzeba taką dorobić, druga to poszukać od innego auta. Wiedziałem że w maluchu była równie prosta i chciałem z niej wziąć gniazda bezpieczników ale po niewielkich przeróbkach zobaczyłem że będzie pasować, tylko brakowało jednego gniazda ale i z tym można sobie było poradzić. Auto jeździło wszystko ok, ale raz patrzymy znowu niema tej skrzynki. Bez zastanawiania kupiliśmy od malacza ale że czasu nie było nie przerobiłem jej jak trzeba i nie podłączyłem wskaźników temperatury i poziomu paliwa. Potem się o tym zapomniało, jeździło się innymi autami, aż przyszło lato i trzeba było busem jechać na Słowację. Cały bus załadowany głośnikami pod sufit a tu trasa pod górę i wspinanie i zakręty i wcale się to nie kończy a ja tylko myślałem żeby się silnik nie zgrzał i paliwa nie brakło. Stromizna była spora zatrzymać się nie dało żeby się auto w dół nie stoczyło wydygany byłem konkretnie. Jak dojechałem na szczyt ochłonąłem i pierwsze co zrobiłem to podłączyłem wskaźniki.
Dzisiaj się zabierałem za naprawę wskaźników temperatury i paliwa w czwóreczce i strasznie mi się nie chciało, ale przypomniałem sobie tą historie jak kiedyś zaniedbałem i od razu zabrałem się do roboty. (A że sobie ją przypomniałem to i opisałem)
Wyjazd był udany wszystko dobrze się skończyło, ale w drodze powrotnej z pół kilometra od domu pedał hamulca w kaczuszce wpadł w podłogę he he nie chcę nawet myśleć jakbym się chciał zatrzymać na tej stromiźnie i wtedy by się to stało.
Dzisiaj się zabierałem za naprawę wskaźników temperatury i paliwa w czwóreczce i strasznie mi się nie chciało, ale przypomniałem sobie tą historie jak kiedyś zaniedbałem i od razu zabrałem się do roboty. (A że sobie ją przypomniałem to i opisałem)
Wyjazd był udany wszystko dobrze się skończyło, ale w drodze powrotnej z pół kilometra od domu pedał hamulca w kaczuszce wpadł w podłogę he he nie chcę nawet myśleć jakbym się chciał zatrzymać na tej stromiźnie i wtedy by się to stało.
-
flax
- Znawca T4
- Posty: 1051
- Rejestracja: 25 wrz 2011, 14:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 29
- Model:
- Auto: California Exclusive
- podziekowal za post: 25 razy
- otrzymal podziekowanie: 26 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Szybkozłączki tego typu:
Dziadostwo straszne. Polaczenia w aucie sie luzują i zaczyna sie zabawa...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Ja mam tak tylko woltomierz wpięty w wiązkę radia, do ważnych połączeń to się nie nadaje :-P
-
Kamczi
- Początkujący T4
- Posty: 10
- Rejestracja: 07 cze 2019, 16:50
- 7
- Last active: -
- Tematy: 1
- Model:
- Auto: T4
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Może nie do końca co zaniedbałem ale bardziej czego nie zaniedbać przed podróżą?
Szukałem odpowiedniego tematu aby samemu nie zakładać nowego i wychodzę z pytaniem co najlepiej sprawdzić, zrobić, przejrzeć aby jak najlepiej przygotować auto do dłuższej trasy? W jakie części zapasowe najlepiej się zaopatrzyć w razie w? Na co zwrócić uwagę przy planowaniu takiej podróży pod kątem auta?
Samochód ma przejechać około 6-7k km na przełomie września i października tego roku i staram się przygotować auto aby wszystko przebiegło bezawaryjnie. Silnik AJT
Szukałem odpowiedniego tematu aby samemu nie zakładać nowego i wychodzę z pytaniem co najlepiej sprawdzić, zrobić, przejrzeć aby jak najlepiej przygotować auto do dłuższej trasy? W jakie części zapasowe najlepiej się zaopatrzyć w razie w? Na co zwrócić uwagę przy planowaniu takiej podróży pod kątem auta?
Samochód ma przejechać około 6-7k km na przełomie września i października tego roku i staram się przygotować auto aby wszystko przebiegło bezawaryjnie. Silnik AJT
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Ja w sumie ostatnio mam wrażenie, że co za dużo to niezdrowo. Za dużo zrobiłem przy aucie i teraz się to na mnie mści :P Jakaś klątwa chyba :P
-
Kenobi
- Administrator
- Fanatyk T4
- Posty: 6752
- Rejestracja: 11 kwie 2010, 9:23
- 16
- Last active: -
- Tematy: 45
- Model:
- Auto: Caravelle
- Opis: niech moc będzie z wami
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 49 razy
- otrzymal podziekowanie: 659 razy
- Kontakt:
Re: Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło
Jak ktoś dba systematycznie o samochód to nie musi nic zabierać.
Mi w dotychczasowych podróżach tak na prawdę przydały się tylko laptop z VCDSem, narzędzia plus jakieś deseczki, gazrurka i mała łapka, drut, trytytki, zestaw cybantów, wężyk paliwowy, mała lutownica z cyną, tulejka wybieraka ( ale to właśnie przez zaniedbanie ), alternator ( też przez zaniedbanie ). Na stałe wożę pasek wieloklinowy i zapasową kostkę stacyjki.
Do tego jeszcze trzeba mieć siebie albo kogoś kto w razie czego zdiagnozuje awarię i będzie potrafił ją usunąć - a to jest największy problem bo graty i narzędzia kupisz wszędzie, a wiedzy już nie.
Mi w dotychczasowych podróżach tak na prawdę przydały się tylko laptop z VCDSem, narzędzia plus jakieś deseczki, gazrurka i mała łapka, drut, trytytki, zestaw cybantów, wężyk paliwowy, mała lutownica z cyną, tulejka wybieraka ( ale to właśnie przez zaniedbanie ), alternator ( też przez zaniedbanie ). Na stałe wożę pasek wieloklinowy i zapasową kostkę stacyjki.
Do tego jeszcze trzeba mieć siebie albo kogoś kto w razie czego zdiagnozuje awarię i będzie potrafił ją usunąć - a to jest największy problem bo graty i narzędzia kupisz wszędzie, a wiedzy już nie.
-
flax
- Znawca T4
- Posty: 1051
- Rejestracja: 25 wrz 2011, 14:29
- 15
- Last active: -
- Tematy: 29
- Model:
- Auto: California Exclusive
- podziekowal za post: 25 razy
- otrzymal podziekowanie: 26 razy
- Kontakt:
Przed podróżą. Co zaniedbałem w swoim t4 i się zemściło w...
Przekaznik 109 przy TDI bym dodal do listy.
Ja poza rozwalonymi na skalach felgami nie mialem z T4 zadnych problemow w podrozach.
Ja poza rozwalonymi na skalach felgami nie mialem z T4 zadnych problemow w podrozach.
